Podziękowania dla wszystkich, którzy pomogli zorganizować festyn parafialny
sobota, 25-06-2022 | dodał: Ks. Wojciech Korzeniak
Z naszym festynem parafialnym było jak z wejściem na Mont Blanc – w drodze przygotowań było trudno, ale na końcu – jakie piękne widoki!
Radość wspólnej obecności na festynie udzieliła się chyba wszystkim. Pan Bóg pobłogosławił nam piękną pogodą. Błogosławieństwem dla mnie było zaangażowanie tak wielu osób – zarówno z naszej Parafii, jak i spośród Gości.
Nie myślałem, że aż tyle dzieci będzie występować i że będziemy się razem cieszyć z prezentacji Ich talentów. Szczęście malowało się podczas wspólnego świętowania zarówno na twarzach dzieci, jak i na widowni.
Dziękuję każdemu, kto uświetnił festyn. Państwu Katarzynie i Grzegorzowi bardzo dziękuję za zaangażowanie tylu młodych ludzi. Bardzo dziękuję Panu Bartkowi, Pani Beacie, za zaktywizowanie do występu „Promieni Miłosierdzia”. Nasz zespół „zacznij żyć” bez Marcina, Beaty i Piotra - sam by nie zaśpiewał. Dziękuję Wam Filip i Karol – wkradliście się w nasze serca przebojem. Naszym parafialnym „Biedronkom” i Oli gratuluję pierwszego publicznego występu i życzę niekończącego się rozwoju. Muzycznie czas nam umilił również nasz Parafianin Szymon Milewski - Dj Milev, któremu serdecznie dziękuję i którego ze szczerego serca polecam, gdyby ktoś przygotowywał własne uroczystości, bo to „sprawdzona marka”.
Wiele smacznego działo się w Domu Ojca Pio. Za „szaleństwo smaków” nade wszystko chciałbym podziękować Eli i Romanowi, gdyż ich zaangażowanie przyciągnęło na festyn niezastąpione Koło Gospodyń Wiejskich z Koteża. Dziękuję każdej Pani, która upiekła ciasto, a także rogaliki i gofry. Wymagało to wszystko nie tylko przygotowania, ale i wysiłku podczas sprzedawania. Ogromna praca. Myślę, że w niebie Pan Jezus się radował, że nareszcie służyliśmy sobie nawzajem, jak On nam służy. Bardzo dziękuję Państwu Marzenie i Andrzejowi oraz ich córce Malwinie, za przesmaczne lemoniady – tak nieodzowne w upalny dzień i za muffinki – najlepsze, jakie do tej pory jedliśmy. Nasza Tatiana z Mamą przygotowały ukraińskie rarytasy, za które także ogromnie dziękuję!!!
Nie wiem, czy Państwo zauważyli, że dzięki umalowanym buziom, mogliśmy znaleźć się w bajkowej rzeczywistości – ta artystyczna usługa nadała kolorów lata zgromadzonym dzieciom, a świetnie przygotowane animacje do zabawy z dziećmi, rozmarzyły nas wszystkich w temacie wakacji. Jak na udaną imprezę przystało, na szczęście nie zabrakło tańców – dzięki nim integracja była jeszcze łatwiejsza. Radość było można zauważyć na wielu twarzach, a na fotografiach wykonanych przez Pana Andrzeja mamy całe studium dziecięcych uśmiechów. Za przepiękne zdjęcia i dokumentację naszych chwil radości - bardzo, bardzo dziękuję!!! Paniom Bogumile i Monice dzieci zapewne podziękowały uśmiechem i do tej wdzięczności i ja się też dokładam.
Gdy wychodziliśmy z Domu Ojca Pio mogliśmy być obserwatorami eksperymentów chemicznych, za które Beacie i Pawłowi bardzo dziękuję. To był niespotykany i bardzo trafiony pomysł. Wasza kreatywność jest na wagę złota.
Państwu Dorocie i Krzysztofowi z serca dziękuję za posługę i pysznie przygotowane: karkówkę i kiełbaski. Doceniam wkład i wytrwałość, wiem, że niełatwo stać w upale i rozdawać potrawy na gorąco. Bardzo dziękuję.
Bardzo dziękuję Państwu Żanecie i Łukaszowi, Darii i Tomaszowi - za pomoc w zorganizowaniu „dmuchańców”, nagród, całej przestrzeni i konkursów. Pani Aurelii jestem ogromnie wdzięczny za gadżety, podobnie jak wielu innym osobom, których - jeżeli nie wymieniałem z imienia - to w niebie będą pamiętać, za ich dobre uczynki i każdy gest życzliwości.
Jestem ogromnie wdzięczny naszym Panom z OSP z Koteża, w szczególności Panu Marcinowi za udostępnienie sprzętu, no i baczną opiekę nad przebiegiem festynu.
Wreszcie czas na podziękowanie naszym Gościom: „Pani od miodów”, Sylwii i Piotrowi z Sierakowic, oczywiście „Bajkowym Przyjaciołom” - nade wszystko za radość i za tak bardzo potrzebną obecność.
Rozgrzewało nas słońce, ale energia, jaką napełniły nas atrakcje na festynie sprawiały, że żal było kończyć. Musimy to koniecznie powtórzyć – daj Boże jeszcze w tym roku.
Ogromnie się cieszę z tego spotkania, choć wiem, że kosztowało ono dużo wysiłku, tym bardziej, że trzeba było wszystko przygotować z wyprzedzeniem.
Jestem trochę uspokojony i utwierdzony w przekonaniu, że u nas na Przylesiu rzeczywiście potrafimy świętować. Teraz po zakończeniu zabaw przyszedł czas na refleksje o tym, jak to było, ale i o tym, że możemy być dla siebie „grupą wsparcia”.
Jestem ogromnie wdzięczny i jeszcze raz dziękuję wszystkim Współorganizatorom za profesjonalizm.
Życzę Wam i sobie nie gasnącej motywacji do podejmowania kolejnych wyzwań, zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Jestem przekonany, że nasza wspólna ciężka praca będzie prowadziła do wielu sukcesów.
Z Bożym błogosławieństwem i radością – ksiądz Proboszcz.
















